Szwedzi to naprawdę mili ludzie!

Szwedzi to naprawdę mili ludzie!

Podróż do Falun była wypełniona skandynawską uprzejmością. Szczerze nie wiedziałem, że taka uprzejmość istnieje. Różni się ona totalnie od polskiej, czy np. brytyjskiej (‘sorry, sorry, sorry, excuse me, sorry’). a zaczęło się od tego, że w Szwecji…

#W SZWECJI NIE MOŻNA PŁACIĆ EURO!

Naprawdę nie wiem co ja sobie myślałem i gdzie była moja głowa, kiedy śmiało wyruszyłem na wyprawę po Skandynawii z Euro w kieszeni. Może to spokojne głosy znajomych i ich doświadczeń mówiące ‘spokojnie zapłacisz Euro! wszędzie, nawet w lokalnych sklepach i autobusach’ – NIE. To nie jest prawda. Może tak jest w Sztokholmie, ale zapamiętajmy sobie raz na zawsze. Zawsze miej lokalną walutę, choćby z szacunku dla kraju w którym się znajdujesz 😉 Ja się przyznaję, miałem więcej szczęścia niż rozumu, ale czy to nie o to czasami chodzi w pracy reportera? Uśmiech i szczęście!

Sytuacja wygląda następująco. Wraz z paroma innymi osobami, lecąc regionalnym połączeniem lądujemy o godzinie pt. ‘ciemność’ na małym lokalnym lotnisku, pozornie pośrodku niczego. Z zapisków w moim podróżnym notesie wiem, na jaki (jedyny) autobus się udać. Przy wyjściu mija mnie pilot samolotu, rzuca ‘cześć’ na do widzenia, wsiada i odjeżdża. Wtedy dociera do mnie, że to była ostatnia żywa osoba w tym miejscu. Czekam na autobus. Dwadzieścia parę minut na świeżym mroźnym powietrzu sprzyja trzeźwemu myśleniu. Zaczynam odczuwać lokalność tego miejsca. Pojawia się przeczucie. Następnie cicha myśl ‘nie mam koron’ i kolejna ‘ani limitu na karcie’ a potem przychodzi PANIKA.

Podjeżdża autobus, a ja nauczony polskim doświadczeniem wiem jak skończy się taka sytuacja. Kierowca nie pozwoli mi wejść do autobusu. Zostanę tutaj pośrodku niczego. Zamarznę i będą się śmiać z Reportera do końca świata i jeszcze dalej. Nagroda Darwina gwarantowana.

Nic z tych rzeczy. Kierowca z dużym uśmiechem pozwolił mi po prostu jechać. Jak gdyby nigdy nic. Co więcej, w autobusie zrobiłem przelew na konto (darmowe WiFi w autobusach!), aby móc wypłacić korony w mieście przesiadkowym i zapłacić za kolejny bilet.

Wiecie co? Kierowca nie miał wydać! Więc kazał mi się nie wygłupiać i po prostu jechać 🙂 Trochę pogadaliśmy. To była udana podróż.

#szwedzka_uprzejmość

Tak naprawdę, to nie były żadne wielkie uczynki, ale właśnie taką uprzejmość i hmm… bycie dla drugiego człowieka odczuwałem bardzo często podczas tego wyjazdu. Szwedzi byli bardzo mili (choć to nie jest najlepsze słowo) i bardzo bardzo uśmiechnięci. Nie wiem czy tacy są naprawdę, ale to coś co uderzyło mnie podczas tego wyjazdu. #do_przemyślenia

Śledź Reportera TT-Line na FacebookuWyrusz do Skandynawii z TT-Line