Podróż po Skanii na cztery sposoby

Powoli ustępuje zima, dni stają się dłuższe, a więcej słońca i ciepłe podmuchy wiosennego wiatru zachęcają, by planować wiosenną podróż. Zawłaszcza, że majówka tuż, tuż…

A może by tak, spędzić kilka dni u naszych bałtyckich  sąsiadów, wsiąść na prom  w podróż do Trelleborga, by dotrzeć  do Skanii, najbliższego Polsce regionu Szwecji.  Skania jest bardzo malownicza, ma wiele do zaoferowania, ale w jaki sposób  odbędziemy podróż to już zależy od nas.  Zwłaszcza, że na promie TT Line znajdzie się miejsce dla każdego!

Na promie znajdzie się miejsce dla każdego. Zdjęcie: ©TT Line

Na motorze, samochodem, kamperem, z rodziną, z psem, z dobrym humorem –  podróż przez szwedzką Skanię

„Punkt wiedzenia zależy od punktu.. siedzenia” – to znane powiedzenie jest szczególnie trafne gdy mamy na myśli  podróż.  Każdy z nas wie, że inaczej jawi się las gdy przemierzamy go wędrując z plecakiem, a inaczej, gdy jedziemy terenowym samochodem. Inaczej wygląda morska plaża o poranku widziana z okien kampera, a inaczej z okna hotelowego pokoju. Inaczej smakują potrawy po intensywnej jeździe na rowerze,  a inaczej , gdy podróży odbyła się wygodnym samochodem. Inaczej wygląda nasz kontakt z ludźmi, gdy podróż jest  z rodziną, z psem, a inaczej gdy samotnie przemierzamy drogę na motorze.

Ocena miejsca i emocje towarzyszące podróży zmieniają się jak w kalejdoskopie. I stają się tym bardziej ciekawe, gdy dotyczą jednej i tej samej krainy. Cztery osoby, cztery różne sposoby na podróż, cztery różne cele, a wszystko w jednym miejscu – w Skanii, najbliższej Polsce południowej części Szwecji.  Zatem, podróżnicy opowiadają mi o swoich wrażeniach, zaś  wy – wybierajcie sposób podróży, który najbardziej wam odpowiada.

Kopenhaga kamperem
Kamperem przez Skanię. Zdjęcie: ©C. Szproch, ©TT Line

Podróż pierwsza. Zielono, pięknie, pysznie… Skania zza kierownicy kampera

„Jesteśmy w Skåne, a po polsku – w Skanii. Broszurka, którą dostaliśmy na promie TT Line, mówi, że będzie zielono, pięknie, pysznie  i różnorodnie. Przekonuje nas ten opis, bo chcemy do natury, kochamy jeść i nie znosimy nudy, dlatego ahoj przygodo! Skåne, dotarliśmy…”.  Tak Cezary Szproch rozpoczyna swoją opowieść, by zabrać nas w podroż kamperem po Skanii.

„Skania, Skania… niejedno ma imię i jest dla mnie ciągle wyzwaniem, trudnym tematem”, przyznaje Cezary. „Byłem tam wiele razy, bo blisko, skok promem przez Bałtyk, ale trudno mi jednoznacznie coś o tym regionie powiedzieć.

W tajemniczym kręgu Ales Stenar. Zdjęcie: ©C. Szproch, ©TT Line

Na pewno Skania bardzo podoba się Dakocie. Mój pies-przyjaciel, border collie czuła się tam świetnie, zwłaszcza w magicznym kręgu 59 ogromnych, megalitycznych głazów w Ales Stenar w pobliżu Ystad. Dotarliśmy tam o zmierzchu, podczas gdy  zarysy ogromnych głazów majestatycznie rysowały się na tle nieba. Dakota biegała po trawie rodem  z pola golfowego, a ja zastanawiałem się w jakim celu ktoś ustawił te kamienie, w przypominającym łódź kształcie.

Malownicze krajobrazy wschodniej Skanii. Zdjęcie: ©Anders Tukler

Zdecydowanie warto to zobaczyć i odczuć magię miejsca. Jaka jest Skania dla kampera? Taka jak dla psa, przyjazna. Dobre drogi, faliste malownicze, zielone i żółte wzgórza, atrakcje na wolnej przestrzeni  na miarę wielkiej psiej radości i wygody dla naszego pojazdu. Ten kraj to kawał pozytywnego  zaskoczenia i pozytywnych ludzi. Będę wracał”.

Podróż druga – czy Skania smakuje Monice

„W jakim języku oni mówią?”  to była pierwsza myśl Moniki, studentki skandynawistyki gdy wysiadła z promu TT Line w Trelleborgu, starodawnej siedzibie szwedzkich wikingów.  „Dziwnie się czułam z moim wyuczonym w Sztokholmie szwedzkim, tu gdzie związek Skanii z Danią tak mocno ciągle słychać w akcencie i widać… gdy spojrzymy na widowiskowy  most nad cieśniną Sundzką, łączący Malmo z oddaloną o zaledwie 10 minut Kopenhagą”.

Widok na Most Oresund, część połączenia drogowo-mostowego pomiędzy Szwecją (Skania) i Danią (Kopenhaga). Zdjęcie: ©Jacek Lipka-Kadaj

Podróż kulinarna Moniki do Skanii,  spiżarni Szwecji znanej z naturalnej kuchni i słynnych kucharzy, rozpoczęła się od najwyższych oczekiwań. Bezstresowa podróż koleją wzdłuż morskiego wybrzeża Skanii, nie tylko zachwycała malowniczymi widokami Bałtyku, ale również zaostrzała apetyt. Restauracja w Hörte, małej nadmorskiej wiosce w połowie drogi pomiędzy Ystad i Trelleborgiem sprostała jednak oczekiwaniom studentki skandynawistyki.

Posiłek w Hörte Brygga 21 . Skania, ze względu na kuchnię opartą na naturalnych i bogatych składnikach zwana jest spiżarnią Szwecji. Zdjęcie © Lobster & Swan

„Najpierw myślałam, że oprócz mnie i kelnera nikogo tam nie będzie, a moje zamówienie będzie wielkim zaskoczeniem i wyzwanej dla sennie z zewnątrz wyglądającej restauracji.  Od wejścia zadziwił mnie jednak widok ucztującej dużej grupy osób, głośno zachwalającej potrawy przyrządzone na bazie lokalnych,  sezonowych warzyw, mięsiwa i owoców. Musiałam się przyłączyć, i do jedzenia i do pochwał, no nie było wyjścia” śmieje się Monika.

Przygotowanie naturalnego posiłku w Skanii. Zdjęcie Monika,  ©TT Line
Eko restauracja w starej szklarni, w parku, Malmo. Zdjęcie: ©TT Line
Monika zasmakowała w Skanii. Zdjęcie: ©TT Line

Podróż  trzecia – kobieta na motocyklu i wiatr od morza

„Przemierzyłam na motorze tysiące kilometrów, odwiedziłam wiele dalekich miejsc, wstyd się przyznać, ale nigdy nie byłam tuż za miedzą”, wyznaje Anna Jackowska, podróżniczka i autorka popularnej strony „Kobieta na motocyklu”.

Panorama Malmo, Skania zachwyca łagodnością tras i krajobrazów. Zdjęcie: ©Jacek-Lipka- Kadaj

„Bo tu właśnie jest Skania, nasz bardzo bliski sąsiad. Zaskoczyła mnie różnorodność tej krainy, mozaika łagodnych wzgórz i klifowych wybrzeży, setki kilometrów piaszczystych plaży i głębokie lasy wewnątrz lądu. Ale jeśli ktoś chce się rozpędzić, to zdecydowanie nie tutaj. W Skanii jeździ się bezpiecznie, smakując naturę i wiatr od morza.

Wiatr od morza. Zdjęcie: ©Jacek-Lipka- Kadaj

Tak właśnie, intrygująco i morsko objawił mi się Helsingborg, portowe miasteczko, z którego widać majestatyczny zamek Hamleta w duńskim Elsinor (Helsingør)”.

Podróż czwarta – co ma wspólnego serial The Bridge z komisarzem Kurtem Wallanderem

„Każdy, kto lubi „nordic noir” powinien pojechać do Szwecji i zobaczyć skąd się wziął ten rodzaj literatury”, zaczyna swoją opowieść  podróżnik Robert Robb Maciąg.

„Moja podróż po Skanii filmowymi tropami trwała o wiele krócej niż samo czytanie kryminałów z komisarzem Wallanderem pijącym drogie trunki w Ystad, czy oglądanie serialu The Bridge z dziwną, melancholijną policjantką – Sagą Norén”, ze śmiechem zauważa Robb. „I dlatego odczuwam niedosyt, muszę tu wrócić. A widziałem wiele krajów”, dodaje.

Skania Malmo
The Bridge, bohater filmu o tym samym tytule. Zdjęcie: ©Jacek-Lipka- Kadaj

„Co jednak mnie urzekło w Skanii, to kontakt z ludźmi. Podróżując z rodziną siłą rzeczy ten kontakt jest zupełnie inny, niż wtedy gdy przemierzam bezdroża Iranu z plecakiem. Co jednak jest  pozytywne, to możliwość bezpośredniej styczności  z rdzennymi mieszkańcami Skanii podczas robienia zakupów w małym lokalnym sklepiku, na targu, czy na kawie w cukierni, barze. Teraz komisarz Wallander ze swoją powolnością, analizą szczegółów wydaje mi się na wskroś szwedzki.

Przed podróżą. Zdjęcie: ©TT Line.

Zaskoczyło mnie, że po zaledwie ośmiu godzinach wygodnej podróży promem TT Line znalazłem się w zupełnie innym świecie. Raju dla kierowcy z rodziną. Nikt się szczególnie nie spieszy, wszędzie panuje wyrozumiała uprzejmość dla turysty w samochodzie. Po powrocie do Polski musiałem błyskawicznie przestawić się na zupełnie inny tryb”.

Powiew wiosny w Skanii. Zdjęcie: ©Cezary Szproch

Do widzenia Skanio – mówią zgodnym głosem nasi podróżnicy. Bo warto znowu poczuć powiew skańskiej wiosny, przejechać się na rowerze po uroczym uniwersyteckim Lund, postrzelać z łuku w wiosce wikingów w Trelleborgu i zobaczyć Most nad Sundem odpoczywając na molo przy plaży w Malmö. I to o każdej porze roku.

O Skanii opowiadają nasi goście w ciekawym, krótkim filmiku. Zobaczcie sami !

Rejsy De Luxe TT-Line
Zapisz się do newslettera
Adres email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *