Lund, energia młodości i meandry historii

TT Line nieustannie oferuje nam różne zniżki i promocje, więc myślę, że to doskonała okazja, by zwiedzić trochę południowej Szwecji. Z Trelleborga najbliżej mamy do Lund i Malmö, tętniącego życiem, zielonego miasta. Znane z wydarzeń kulturalnych, nowoczesnej architektury i intensywnego życia towarzyskiego. Energetyczne, wielokulturowe miasto zawsze wita gości z otwartymi ramionami. Gdy już nasycimy się nowoczesnością Malmö, wystarczy 15-minutowa przejażdżka pociągiem, by trafić do Lund, miejsca o zupełnie innej atmosferze.

Uniwersytet w sercu Lund

Lund, 100 tysięczne miasto, jest żywym ośrodkiem pełnym kontrastów. Miasto pamięta zamierzchłe czasy (założone zostało prawdopodobnie w X wieku), ma długie tradycje uniwersyteckie i jednocześnie kipi młodością. Duża w tym oczywiście zasługa studentów – ponad 20% mieszkańców to ludzie w przedziale wiekowym 20-29 lat. Dzięki temu w mieście swoje siedziby mają największe międzynarodowe firmy, takie jak Ericsson, Sony Mobile i Gambro. Wśród brukowanych uliczek i budynków z muru pruskiego spotkasz niezwykle eleganckie,  światowe towarzystwo. W sobotnie popołudnie w cienistych alejkach spacerują panowie we frakach i panie w wieczorowych sukniach, wybierające się na bal organizowany przez któryś z wydziałów uniwersyteckich. Pamiętajmy, że Lund, to jeden z najbardziej znanych w Szwecji – i nie tylko – ośrodków akademickich. Uczelnia często bywa wymieniana wśród 100 najlepszych uniwersytetów świata. Miasto zawdzięcza swój wibrujący rytm właśnie dzięki uniwersytetowi skupiającemu ponad 40 tys. studentów, którzy poruszają się głównie na rowerach, wypełniają do późnych godzin bary i kawiarnie.

Rustykalne uroki Lund

Wejścia do głównego budynku uniwersytetu, strzegą dwie gigantyczne magnolie. Na początku maja na dziedzińcu między drzewami gromadzą się tłumy, by wysłuchać koncertu miejscowych chórów i uczcić nadejście wiosny. Warto zwiedzić teren kampusu, zobaczyć zabytkowe budynki i towarzyszące im, wbite w trawnik kamienie runiczne z epoki Wikingów.  Wychodząc poza Regia Academia Carolina, trzeba koniecznie pójść w stronę starówki. Wąskie brukowane uliczki, parterowe domki, a w niektórych z nich klimatyczne kawiarnie, w których można celebrować fikę, wypijając kawę i zjadając cynamonową bułeczkę. Przypomina to bardziej wieś niż centrum miasta. Urokliwe niewielkie domki, z różnokolorowymi ścianami i oknami, przy drewnianych furtkach kwitną pnące róże. Żeby jednak mieszkać, korzystać z rustykalnych uroków w sercu Lund, trzeba sporo zapłacić. Miejscowi dobrze wiedzą, że te niepozorne cudeńka kryją nierzadko luksusowe wnętrza, a ścianą niewysokich fasad kryją się imponujące ogrody. Kupno posesji w tej dzielnicy może kosztować więcej niż nowoczesna willa na obrzeżach miasta.

Kulturen, niesamowity skansenu w środku miasta

Ciekawscy, którzy chcieliby zajrzeć do wnętrza domków, mają do swojej dyspozycji niezłą gratkę: tuż obok mieści się siedziba Kulturen, czyli niesamowitego skansenu pośrodku miasta. Zajmuje on dwa kwartały w centrum Lund, które wypełniono zabytkowymi budynkami i ogrodami dostępnymi dla odwiedzających. Projekt skansenu został zrealizowany przez Georga Karlina i składa się z tradycyjnego muzeum, a także ponad trzydziestu różnych budynków, wśród których można znaleźć między innymi domy pokryte darnią, domy szachulcowe, dzwonnicę i wiele innych historycznych budowli. To drugi najstarszy tego typu kompleks w kraju, pierwszy mieści się w Sztokholmie. W Lund, w jednym miejscu zgromadzono autentyczne budowle z wielu epok – od średniowiecznych chat z darnią i stokrotkami na dachu, poprzez mieszczańskie domu, aż po przeniesiony w całości drewniany kościół. Wnętrza odtworzono z pietyzmem, wypełniono ponadto prawdziwymi narzędziami. Wizytę rozpoczynamy od Blekingegården, wiejskiego domu z XIX wieku. Następnie odwiedzamy dom należący do rodziny Thomander z klasy średniej, który także pochodzi z XIX wieku, a wycieczkę kończymy w przepięknym, drewnianym kościele Bosebo z 1652 roku! Podróż w czasie – gwarantowana!

Dla najmłodszych Kulturen również oferuje mnóstwo atrakcji. Na placu zabaw, leżącym prawie w sercu skansenu znajduje się mały system wodny, ze starą, zabytkową pompą, która dostarcza zabawy i rozrywki, szczególnie w ciepłe dni lata. Często organizowane tu są również wystawy, specjalnie dla młodzieży.

Fika w ogrodzie

Kilka kroków od Kulturen rozciąga się Ogród Botaniczny otwarty dla zwiedzających przez cały rok, a wejście na jego teren jest bezpłatne. Na terenie ogrodu botanicznego znajduje się ponad 7000 gatunków roślin, zarówno na wolnym powietrzu, jak i w szklarniach, a sam obszar zajmuje powierzchnię 8 hektarów.

W znajdujących się pod gołym niebem ogrodach można podziwiać tysiące różnorodnych gatunków i odmian roślin podzielonych na różne sektory i plantacje. Możemy podziwiać tam dawidię chińską, tulipanowce, różnobarwne kwietniki i grządki z ziołami. Szwedzi chętnie wpadają tu, aby odpocząć w cieniu kasztanowców  i oddać się krajowej tradycji „fika”. To kilkanaście minut, gdy wszyscy odrywają się od pracy, by bez pośpiechu porozmawiać przy kawie i ciastku. W uroczym Lund nie trzeba podejmować decyzji „kultura czy natura”. Oba te aspekty idealnie się przenikają.

 

Klejnot architektury romańskiej, budowana od XI wieku monumentalna katedra w Lund Foto: Elwira Przybylska

Romański klejnot

Nad urokliwymi kamieniczkami, góruje prawdziwy klejnot architektury romańskiej, budowana od XI wieku monumentalna katedra. Jest jedną z niewielu tak świetnie zachowanych świątyń w tym stylu w całej Europie. Ten najczęściej odwiedzany kościół w Szwecji przyciąga co roku około 700 tys. gości. Jej potężne, wzniesione z szarego kamienia 55 metrowe wieże górują nad miastem, a znajdujące się w kościele zabytki pochodzą z XIII wieku. Przebudowy uniknęło nawet ogromne wnętrze, choć zazwyczaj w podobnych obiektach dokonywano modernizacji.

Co roku setki tysięcy turystów z całego świata ściągają, by zobaczyć kościół i  zegar astronomiczny z ruchomymi figurkami. Usytuowany w nawie potężny mechanizm chronometra  pochodzi aż z 1425 roku. Odmierza nie tyko godziny, ale także wskazuje na fazy księżyca i drogę słońca na tle znaków Zodiaku.

XV-wieczny zegar astronomiczny z ruchomymi figurkami w katedrze w Lund. Zdjęcie: Elwira Przybylska
Imponujące wnętrze katedry w Lund. Zdjęcie: Jacek Kadaj

Koniecznie trzeba zajrzeć do potężnych krypt pod prezbiterium i transeptem, by wysłuchać legendy o gigancie. Olbrzym Finn rzekomo pomagał przy budowie katedry, a potem na zawsze pozostał wtopiony w kolumnę w podziemiach. Obok widać zresztą mniejsze postacie, jego żonę i dziecko. Smaczku dodaje fakt, że tak naprawdę nie wiadomo, kto i po co wyrzeźbił tajemnicze figury, od wieków wpatrujące się w przychodzących pustymi oczodołami.

 

Powrót do współczesności

 

Mural z dziewczynką-uchodźcą w Muzeum Szkiców w Lund

By łatwiej odnaleźć się we współczesności, warto odwiedzić także muzeum szkiców. W rozległym budynku w centrum Lund znajduje się Skissernas – fascynujące muzeum poświęcone procesowi twórczemu. To niezwykłe miejsce stara się ukazać proces tworzenia, szkice i prototypy, które stały  się w rękach artysty skończonym dziełem sztuki. W powstałym w 1934 roku obiekcie, obecnie przebudowanym i unowocześnionym, znajduje się kolekcja ponad 30 tys. eksponatów. Są to zarówno wykonane ołówkiem rysunki, jak i rzeźby, od małych miedzianych modeli po wielkie gipsowe figury. Dzieła takich światowych artystów jak Pabla Picassa, Marca Chagalla, Henri Matisse, Henry Moore czy Soni Delaunay pozwolą nam poznać sposób działania kreatywnych umysłów. W muzeum znajduje się też jedna z największych w Europie kolekcji szkiców meksykańskiego malarza Diego Rivery.

Ogród botaniczny w Lund

Spokojne popołudnie w Lund

Planując przerwę na popołudniową kawę, warto wstąpić do Det lilla caféet på hörnet, kawiarni, która mieści się przy Kyrkogatan 17. Wielkie okna lokalu dają przepiękny widok na park i główny gmach Uniwersytetu, a przy tym nie można mu odmówić doskonałej kawy oraz pysznych łakoci – to idealne miejsce na uzupełnienie zapasu energii. Samo wnętrze jest z kolei ukłonem w stronę designerskiego meblarstwa. Wszechogarniająca obecność studentów sprawia, że człowiek od razu czuje się młodziej, a atmosfera miasta rozluźnia i uspokaja. Nic więc dziwnego, że nawet miejscowi twierdzą, że choć znają miasto na wylot, cały czas odkrywają je na nowo.

Żeby zwiedzić miasto potrzebny jest jeden dzień, jeśli jednak pragniemy poczuć jego klimat i atmosferę, warto poświęcić mu tyle czasu, na ile możemy sobie pozwolić.

 

Rejsy De Luxe TT-Line
Zapisz się do newslettera
Adres email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *