Dania kocha rowery

W Danii od połowy XIX wieku istnieje silna tradycja korzystania z roweru jako środka transportu. Bez względu na pochodzenie społeczne i miejsce zamieszkania.

Dla większości Duńczyków rower kojarzy się z pozytywnymi wartościami, takimi jak poczucie swobody i zdrowy stylem życia. Mieszkańcy Kopenhagi uwielbiają to połączenie jakim jest woda, słońce i rower. Dzielnica  Nordhavn. Zdj. Büro Jantzen/visitcopenhagen.com

Dla większości Duńczyków rower kojarzy się z pozytywnymi wartościami, takimi jak poczucie swobody, zdrowy stylem życia. W ostatnich latach spędzanie wakacji na rowerze stało się wręcz przejawem pozytywnej, osobistej energii. Poruszanie się na rowerze jest  obecnie w Danii niezwykle popularne. Ten trend jest wspomagany przez rozwój społeczny, udane inicjatywy polityczne i świadomy marketing. Trzy największe duńskie miasta – Kopenhaga, Århus i Odense – przeprowadziły duże kampanie wizerunkowe na billboardach i w Internecie. Zaangażowały rowerzystów w nowe projekty, a wszystko po to by ukazać rowery w pozytywnym świetle. Efektem jest rosnąca liczba osób korzystających z roweru oraz czystsze, zdrowsze i tętniące życiem miasta.

W Danii na rower wsiadają po prostu wszyscy, od dzieci, po polityków. A mieszkanie w Kopenhadze to po prostu życie na siodełku. Zdj. Büro Jantzen/visitcopenhagen.com

Skoro jazda na rowerze stała się modnym środkiem transportu miejskiego ważne jest, aby zapewnić wysokiej jakości innowacyjne rozwiązania zarówno dla przestrzeni miejskiej, jak i samych rowerzystów.

W Danii wiele różnych firm specjalizuje się w innowacyjnych rozwiązań rowerowych. Należy do nich wzornictwo rowerowe, rowery służące do transportu, innowacyjne kaski, światła rowerowe bez baterii. A także inne urządzenia będące koniecznym wyposażeniem rowerzysty poruszającego się  w  przestrzeni miejskiej.

Rower to styl życia. Zdj. Marco Kesseler/visitcopenhagen.com

Duńskie wzornictwo jest znane na całym świecie. Z architekturą i meblarstwem stanowi dwa obszary, w których Duńczycy są pionierami.

Do znaków szczególnych duńskiego wzornictwa należą czyste i proste wzory. Projekty to również  synonim jakości, funkcjonalności, innowacyjności i zrównoważonego rozwoju. Te wartości i zasady stosuje się również do jazdy na rowerze. Duńscy rowerzyści używają roweru dlatego, że jest najszybszym i najłatwiejszym środkiem transportu. Jednocześnie jest naturalną częścią duńskiej kultury i stylu życia.

Mieszkańcy Kopenhagi uwielbiają swoje parki przyjazne rowerzystom. Odpoczynek w The King’s Garden założonym przez króla Christian IV w stylu renesansowym.    Zdj.Thomas Rousing/ visitcopenhagen.com

Duńskie rowery

Większość Duńczyków porusza się w codziennym ubraniu na rowerach, które są zaprojektowane, by stosować je jako środek transportu miejskiego, nie zaś do wyścigów szosowych lub kolarstwa górskiego. Podobnie jak duńskie meble, duńskie rowery odznaczają się  prostymi, harmonijnymi kształtami, bez wielu zbędnych akcesoriów.

Istnieje jednak wiele różnych typów i modeli rowerów, w zależności od potrzeb rowerzystów. Są to  klasyczne rowery, rowery miejskie, rowery do przewozu towarów, co widać na parkowej alejce. Zdj. Kasper Thye/visitcopenhagen.com

Do wiodących duńskich marek rowerowych należą Avenue, Principia, Kildemoes i Winther. Ale mniejsze marki jak: Von Bachhaus, Velorbis i Biomega również odnoszą sukcesy. Duńskie rowery do transportu ładunku, takie jak Nihola, Christiania i rowery Trio są również coraz bardziej popularne na całym świecie.

Rower+woda+słońce+swoboda= Kopenhaga Zdj. Thomas Rousing/visitcopenhagen.com

Aby łatwiej odnaleźć. Duński system numerowania ramy

Chociaż prawie każdy Duńczyk jest właścicielem roweru, wiele rowerów jednak  pada łupem złodziei. Aby ułatwić powrót skradzionego roweru do jego właściciela, parlament duński w 1948 roku przyjął ustawę. Głosi ona, że wszystkie rowery i ramy rowerowe, które są sprzedawane lub przewożone do Danii muszą być oznaczone niepowtarzalnym numerem wytłoczonym na ramie.

 

Rowerowe światła bez baterii  i bezpieczeństwo jazdy

Zapewnienie, że rower jest bezpiecznym i łatwym wyborem pomaga promować rowerowy styl życia. Jednym z najnowszych i najbardziej innowacyjnych rozwiązań w tej dziedzinie jest opatentowane bezbateryjne światło Reelight. Oświetlenie działa na zasadzie indukcji elektrodynamicznej. Dwa  magnesy są umieszczone na szprychach, zaś samo światło znajduje się na piaście koła. Energia elektryczna jest indukowana, w momencie gdy magnesy podczas jazdy rowerem mijają zainstalowane oświetlenie.

Poranny pospiech na kopenhaskim moście Queen Louise’s Bridge.The King’s Garden Zdj. Martin Heiberg/ visitcopenhagen.com

Ten rodzaj oświetlenia daje rowerzystom poczucie bezpieczeństwa i swobodę. Światło zapala się automatycznie bez względu na porę dnia. Rowerzyści  zaś nie  muszą pamiętać o włączeniu świateł lub zmianie baterii.

Z kompleksowego badania przeprowadzonego przez fundację Rowerowe Miasto Odense wynika, że ​​stałe światła magnesowe zainstalowane na rowerach zmniejszają liczbę wypadków o 32 proc. Ponadto, posiadanie przez rowerzystów stałego oświetlenie zwiększa poczucie bezpieczeństwa nawet o 85 procent.

Innowacja firmy Reelight zdobywała nagrodę Eurobike Award przez dwa lata z rzędu. Nagroda ta jest jedną z najbardziej znaczących w branży rowerowej. Innowacyjność, bezpieczeństwo i przyjazność dla środowiska były decydującymi kryteriami, dzięki którym jury zdecydowało się przyznać nagrodę dla Reelight.

Kaski Yakkay składają się z kasku i osłony. Ta ostatnia przypomina kapelusz lub czapkę i jest dostępna w licznych wariantach i wzorach. Zdj. Yakkay .com

Kask może wyglądać atrakcyjnie

To może być trudne, by przyzwyczaić rowerzystów do  używania kasku. Argumenty „na nie” są liczne – nieelegancki wygląd, potargane włosy, niewygoda w noszeniu.

Duński producent Yakkay podjął jednak to wyzwanie i opracował kask, gdzie wymagania bezpieczeństwa i estetyki są kompatybilne i równie ważne. Kaski Yakkay składają się z kasku i osłony. Ta ostatnia przypomina kapelusz lub czapkę i jest dostępna w licznych wariantach i wzorach. Yakkay zdobył wiele nagród w zakresie innowacji i projektowania, w tym Eurobike Award w 2009 roku.

W Danii rowery są używane bez względu na pogodę. A kopenhaski park The King’s Garden zimą jest szczególnie urokliwy. Zdj. Robert Thomason/ visitcopenhagen.com

Parkingi rowerowe

Każda wycieczka rowerowa kończy zaparkowaniem roweru, tak więc dobrze zaprojektowane parkingi są istotnym czynnikiem w promocji jazdy na rowerze. Bez tego, wiele zaparkowanych rowerów powoduje poważne utrudnienie  dla pieszych.

W ciągu ostatnich 60-70 lat, duńskie firmy dostarczyły rozwiązania planów parkingów rowerowych z naciskiem na jakość, wzornictwo, innowacyjność i zrównoważony rozwój. Na przykład firma Veksø przy opracowaniu rozwiązań parkingów rowerowych zatrudnia wiodących architektów i projektantów, by dostarczyć rozwiązania nie tylko wyglądające atrakcyjnie, ale i  funkcjonalne. Takie, które są połączone z całą przestrzenią miejską, na którą składają się przecież ławki, kosze na śmieci i oświetlenie ulic.

W Kopenhadze jest most  tylko dla rowerzystów.  Stanowi on częścią drogi o nazwie „Cykelslangen” („Rowerowy wąż”). Zdj. Thomas Høyrup Christensen/ visitcopenhagen.com

Kopenhaga i Rowerowy Wąż

W Kopenhadze w 2014 roku otwarto nowy most – tylko dla rowerzystów.  Jest on częścią drogi o nazwie „Cykelslangen” („Rowerowy wąż”), która wije się łącząc dzielnicę Vesterbro z Islands Brygge na wyspie Amager. Sam most ma długość 203 m i biegnie ok. 5,5 metra nad wodą. Od razu zyskał popularność wśród kopenhaskich rowerzystów. Most zaprojektowała znana pracownia architektoniczna Dissing+Weitling.

Budowa nowego mostu była kolejnym ważnym krokiem, by powiększyć przestrzeń miejską przeznaczoną wyłącznie dla rowerzystów. Nowe rozwiązanie doskonale wpisało się w politykę władz miasta Kopenhagi, które chciały by do 2015 roku stolica Danii zyskała miano najbardziej przyjaznego na świecie miasta dla rowerzystów.

Morten aka @cykelkokken czyli „rowerowy kucharz” przygotowuje pyszne przekąski dla każdego – prosto ze swego roweru w Kopenhadze. Zdj. Daniel Rasmussen/ visitcopenhagen.com

Dla polityków z Kopenhagi sprawa jest prosta. Miasto musi być liderem wśród światowych stolic pod względem ekologii.

Składają się na to : zmniejszenie  emisja CO2 oraz zanieczyszczenie powietrza, obniżenie poziomu  hałasu, więcej obszarów zielonych, ścieżek rowerowych i promocja ekologicznej żywności.

Podsumowując, w ciągu ostatnich 10 latach postawiono w Danii duży nacisk na rozwój różnych innowacyjnych rozwiązań dla rowerzystów. Dzięki temu Duńczycy mogą  z dumą nazywać się „rowerową społecznością”.

Duńczycy mogą  z dumą nazywać się „rowerową społecznością”.Zdj. Astrid Maria Rasmussen/ visitcopenhagen.com
Rejsy De Luxe TT-Line
Zapisz się do newslettera
Adres email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *