7 pomysłów na randkę w Kopenhadze

7 pomysłów na randkę w Kopenhadze

Autorka: Monik Dunajska, Pomocnik Reportera

Po długiej zimie, gdzie główną atrakcją dla wielu par był Netflix  i lampka wina, w końcu przyszła wiosna. To najlepszy czas, by wspólnie odkrywać nowe miejsca i zrobić coś szalonego! Wraz z Cezarym pojechaliśmy na jednodniową wycieczkę do Danii, żeby przygotować dla Was listę TOP 7 pomysłów na randkę w Kopenhadze. Co warto zobaczyć? Czytajcie dalej!

 

  1. Rowerowa przejażdżka ulicami Kopenhagi

Duńczycy uwielbiają rowery. Kopenhaga to drugie miasto w Europie pod względem ilości rowerów, zaraz po Amsterdamie (warto dodać, że rowerów jest więcej niż samych mieszkańców!) Wtopcie się w tłum localsów i zwiedzajcie miasto z siodełka roweru. Dzięki niemal 400 km dróg rowerowych możecie być pewni, że zobaczycie wszystkie najważniejsze zakątki Kopenhagi i absolutnie nic nie umknie Waszej uwadze.

 

  1. Kawa w Ny Carlsberg Glyptotek

Ny Carlsberg Glyptotek (w skrócie Glyptoteket) to prawdopodobnie najpiękniejsze muzeum Kopenhagi. Oprócz licznych dzieł sztuki można zobaczyć tu również ciekawe okazy roślin, a także napić się przepysznej kawy w jedynej w swoim rodzaju palmiarni. I to jest właśnie duńskie hygge!

 

  1. Dreszcz emocji w Tivoli

Tivoli to drugi najstarszy na świecie park rozrywki na świecie. Sam Walt Disney się na nim wzorował tworząc Disneyland, więc możecie sobie wyobrazić jakie fantastyczne atrakcje tu na Was czekają. Są rollercoastery, jest wata cukrowa i strzelanie do celu, by zdobyć gigantycznego pluszaka dla swojej lubej. Tivoli to również piękny park, w którym to w głowie H. C. Andersena zrodziły się takie bajki jak Mała Syrenka i Brzydkie Kaczątko.

 

  1. Kajakiem przez Kopenhagę

Jeśli jesteście zwolennikami nietypowego zwiedzania to warto wypożyczyć kajak i podziwiać miasto z poziomu wody. Co prawda Wenecja ani Amsterdam to to jeszcze nie jest, ale brakuje niewiele.

 

  1. Uczta dla podniebienia w Papirøen

Gdy zacznie Wam już burczeć w brzuchach warto udać się do ogromnej hali Papirøen (Papierowa Wyspa), gdzie pod jednym dachem znajdziecie dziesiątki food trucków. Można tu zjeść typowo duńską Rød pølse (jest to najzwyklejsza w świecie kiełbaska hot-dogowa. Nigdy nie zrozumiem tego kiełbasianego fenomenu, który jest wszechobecny w całej Skandynawii), albo posmakować smakołyków z odległych zakątków świata. Atmosfera jest bardzo „piąteczkowa”, nawet w środku tygodnia, dlatego warto uzbroić się w cierpliwość podczas szukania wolnego stolika.

 

  1. Inna strona Kopenhagi – Christiania

Jeśli znudziły się Wam już piękne widoczki, elegancka architektura, grzeczność i porządek – musicie koniecznie zajrzeć do Christianii. To osobne miasteczko w centrum Kopenhagi, rządzące się swoimi prawami. Uwierzcie mi, w takim miejscu jeszcze nie byliście – z resztą przekonajcie się sami.

 

  1. Wisienka na torcie – Nyhavn

Nyhavn, czyli Nowy Port, często jest żartobliwie nazywany najdłuższym barem w Kopenhadze. Na tej malowniczej uliczce znajdziecie knajpę obok knajpy, a i tak w słoneczne dni ciężko o wolne miejsce. Warto tu wpaść na zachód słońca – wtedy kolorowe domki wydają się jeszcze ładniejsze. Nic, tylko się zakochać!

Śledź Reportera TT-Line na FacebookuWyrusz do Skandynawii z TT-Line